2 maja – w pierwszą sobotę miesiąca i zarazem uroczystość Najświętszej Maryi Panny Panny Królowej Polski, s. Alberta Ślizak z Klasztoru Sióstr Bernardynek w Warcie świętowała swój srebrny Jubileusz życia zakonnego.
Z tej okazji s. Alberta opracowała niewielką książeczkę z osobistymi refleksjami, zatytułowaną „Bądź pochwalony Panie…”. Poniżej fragmenty dziełka, które poruszają najdelikatniejsze struny serca.
Siostro Alberto, niech Dobry Bóg prowadzi Cię nadal po drogach życia zakonnego;
niech Twoje życie będzie pieśnią chwały;
niech wola Boża wypełni się w Tobie…
… Za moje życie
Ja, poraniona grzechem, niezdolna kochać,
nie rozumiejąca historii swojego życia,
buntującą się na doświadczenie cierpienia,
Proszę Cię, o Panie, nasyć mnie swoim
pokarmem i pozwól mi prawdziwie żyć
i Ciebie naśladować.
(s. Alberta – „echo serca ”)
Moja historia zbawienia
utkana ze zdarzeń dobrych i złych
zanurzona Boże w pragnieniu Twojego serca
i w Twoim miłosierdziu, Panie.
(s. Alberta — „ echo serca ”)
Pochwalony bądź, mój Boże, za to co otrzymałam z Twej kochającej i miłosiernej opatrzności:
– za każde wydarzenie mojego życia, przez które pozwalasz mi widzieć więcej, bo patrząc Twoimi oczyma na moje życie, widzę go jako dar, nawet z tym co było trudne;
– za moich Rodziców, którzy w nie łatwych okolicznościach wojny, założyli Rodzinę i dali nam życie, mnie, i trójce mojego rodzeństwa;
– za mojego Ojca ziemskiego, że umiał być nam także „Matką”, i dawał z siebie wszystko, co najlepsze, aby nas dobrze wychować, kiedy przez wiele lat, Mama przebywała na długookresowej hospitalizacji;
– za Mamę, z Jej trudną chorobą, i za ostatnie 11 lat Jej życia, które spędziłam z Nią ciesząc się Jej bliskością;
– za moje Rodzeństwo, na które zawsze mogłam liczyć, zwłaszcza w trudnych chwilach, i mogę liczyć po dziś dzień;
– za Krewnych i Przyjaciół, za ich wierność i wsparcie;
– za Siostry i Braci Wspólnoty Neokatechumenalnej, za pomoc w moim powrocie do Boga i całym sercem pokochać Go na nowo;
– za Wspólnotę zakonną Sióstr Bernardynek w Warcie, która przyjęła mnie w swoje szeregi i z którą dzielę codzienność i kroczę do Domu Ojca w Niebie;
– za wszystkie osoby, które Bóg postawił na drodze mojego życia, a które także kształtowały moje człowieczeństwo i wiarę, i którym winnam wdzięczność, oraz te, o których wie tylko Bóg – niech On będzie im nagrodą;
– za Miłość, Którą jesteś Boże w Trójcy Przenajświętszej, pozwalając mi żyć miłością;
– za wszystko co otrzymałam, bo dziś rozumiem, że jest od Ciebie i dla Ciebie;
– za to, że dożyłam tego dnia jubileuszu 25 lat życia zakonnego, i za osoby, z którymi mogę dzielić tę radość.
Wszyscy My,
utkani „na obraz i podobieństwo”
i cudownie stworzeni,
a ciągle niedoskonali i w grzechy uwikłani.
Niech trwa przy nas cierpliwa Twa ręka, Panie,
i podnosi nas ku wyżynom Nieba.
(s. Alberta – „ echo serca ”)
foto: Łukasz Piotrowski







